Batoniki musli są przepyszne, ale te sklepowe są oczywiście naładowane chemią. W domu możemy przygotować równie smaczne i o wiele zdrowsze batoniki, to wcale nie takie trudne. Tradycyjnie batoniki się wypieka, ale bardzo łatwo je spalić (co ja oczywiście zrobiłam), dlatego proponuję Wam wersję bez pieczenia. Pamiętajcie, by były dosyć grube i odleżały (zazwyczaj ok. 1 godziny), bo inaczej szybko się połamią.
Batoniki z płatków owsianych to super przekąska z dawką błonnika, siemię lniane to dodatek wspomagający laktację, a suszona żurawina, oprócz tego, że jest pyszna, pomoże przyszłym mamom z nieprzyjemnymi dolegliwościami...
Czego potrzebujemy?
- 1,5 szklanki płatków owsianych (jak zwykle eko lub górskie!)
- 1/2 szklanki płatków pszennych
- 2 łyżki masła
- 3 łyżki miodu
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 2 łyżki posiekanej suszonej żurawiny
- 2 łyżki posiekanych migdałów
- 2 łyżki posiekanych orzechów nerkowca
- 1 łyżeczka cynamonu
Płatki wrzucamy na suchą, rozgrzaną patelnię i chwilę prażymy, aż się lekko zrumienią, przesypujemy do miseczki. Dodajemy bakalie, dolewamy roztopione masło i dokładnie mieszamy. Miód lekko podgrzewamy i dodajemy do masy, mieszamy i przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Rozkładamy masę na równomierną warstwę grubości ok. 1,5 cm. Czekamy aż masa ostygnie i stwardnieje i kroimy na podłużne batoniki.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przekąska. Pokaż wszystkie posty
Waniliowe ciasteczka laktacyjne z cynamonem i wiórkami z białej czekolady
poniedziałek, 26 maja 2014
W USA ciasteczka laktacyjne można nawet kupić w niektórych kawiarniach. U nas to nowość! Z okazji Dnia Mamy, jako pierwsza przedstawiam Wam w 100% polski (przygotowany przeze mnie) przepis na laktacyjne ciasteczka. U mnie podziałało, spróbuj i Ty! Są pyszne, pachnące, mają chrupką skórkę i miękkie, puszyste wnętrze... Warto się skusić ;)
Jak to zrobić? Nie jest to trudne. Na około 30 ciasteczek potrzebujesz:
- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki cukru (jeśli wolisz użyj brązowego cukru, dla fanów super słodkości: dodaj 3/4 szklanki cukru)
- 1,5 szklanki płatków owsianych (tylko nie błyskawicznych!)
- 0,5 szklanki mleka
- 0,5 szklanki oleju
- 1 jajko
- 1 łyżka siemienia lnianego (nasion lnu)
- 1 łyżka płatków drożdżowych (do kupienia w sklepach z eko żywnością, jeśli nie możesz ich zdobyć, spróbuj upiec samodzielnie - mnie się udało :) )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- kilka kropelek aromatu waniliowego
- pół tabliczki startej białej czekolady
Do miski wsyp mąkę, cukier i płatki owsiane. Dodaj mleko, olej i jajko, dokładnie wymieszaj, tak, by równomiernie rozprowadzić płatki owsiane. Dodaj siemię lniane, płatki drożdżowe, cynamon, proszek do pieczenia, aromat i czekoladę, dokładnie wymieszaj. Nagrzej piekarnik do 175 stopni, ciasteczka ułóż łyżką na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Jedna łyżka masy = jedno ciastko. Zostaw duże odstępy między ciasteczkami, bo sporo urosną. U mnie super sprawdziło się pieczenie ciasteczek w silikonowych foremkach do muffinek, nic się nie sklejało ani nie przypalało i pięknie wyrosły. Piecz przez 15 - 20 minut w 175 stopniach. Są pyszne i na ciepło i na zimno! Zjedz w ciągu 48 godzin, żeby się nie zeschły.
Jeśli lubisz eksperymenty, możesz spróbować pokombinować z drożdżami piwnymi. W USA dodaje się ich do każdych laktacyjnych ciasteczek, ale ponieważ ich pozytywny wpływ na laktację to tylko pogłoski, a drożdże nie są dostępne od ręki, postanowiłam je sobie odpuścić przy tworzeniu tego przepisu. Ciasteczka zawierają też inne produkty o działaniu mlekopędnym, więc nie ucierpiały przez to na jakości :)
Zachęcam do śledzenia bloga! Już niedługo przepisy na:
- bananowe ciasteczka laktacyjne
- słodowe ciasteczka laktacyjne
- karmelowe ciasteczka laktacyjne
Smacznego!!! :)
Jak to zrobić? Nie jest to trudne. Na około 30 ciasteczek potrzebujesz:
- 1 szklanka mąki
- 1/2 szklanki cukru (jeśli wolisz użyj brązowego cukru, dla fanów super słodkości: dodaj 3/4 szklanki cukru)
- 1,5 szklanki płatków owsianych (tylko nie błyskawicznych!)
- 0,5 szklanki mleka
- 0,5 szklanki oleju
- 1 jajko
- 1 łyżka siemienia lnianego (nasion lnu)
- 1 łyżka płatków drożdżowych (do kupienia w sklepach z eko żywnością, jeśli nie możesz ich zdobyć, spróbuj upiec samodzielnie - mnie się udało :) )
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka cynamonu
- kilka kropelek aromatu waniliowego
- pół tabliczki startej białej czekolady
Do miski wsyp mąkę, cukier i płatki owsiane. Dodaj mleko, olej i jajko, dokładnie wymieszaj, tak, by równomiernie rozprowadzić płatki owsiane. Dodaj siemię lniane, płatki drożdżowe, cynamon, proszek do pieczenia, aromat i czekoladę, dokładnie wymieszaj. Nagrzej piekarnik do 175 stopni, ciasteczka ułóż łyżką na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Jedna łyżka masy = jedno ciastko. Zostaw duże odstępy między ciasteczkami, bo sporo urosną. U mnie super sprawdziło się pieczenie ciasteczek w silikonowych foremkach do muffinek, nic się nie sklejało ani nie przypalało i pięknie wyrosły. Piecz przez 15 - 20 minut w 175 stopniach. Są pyszne i na ciepło i na zimno! Zjedz w ciągu 48 godzin, żeby się nie zeschły.
Jeśli lubisz eksperymenty, możesz spróbować pokombinować z drożdżami piwnymi. W USA dodaje się ich do każdych laktacyjnych ciasteczek, ale ponieważ ich pozytywny wpływ na laktację to tylko pogłoski, a drożdże nie są dostępne od ręki, postanowiłam je sobie odpuścić przy tworzeniu tego przepisu. Ciasteczka zawierają też inne produkty o działaniu mlekopędnym, więc nie ucierpiały przez to na jakości :)
Zachęcam do śledzenia bloga! Już niedługo przepisy na:
- bananowe ciasteczka laktacyjne
- słodowe ciasteczka laktacyjne
- karmelowe ciasteczka laktacyjne
Smacznego!!! :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)